Pociągi pod specjalnym nadzorem

Homoloquens 2012


“A dlaczego nie wyjedziecie, jak sie wam nie podoba?” - zapytała mnie starsza pani.

Spojrzałam na nią zdziwiona – kto mówi, że się nam nie podoba? We własnym kraju? Nie zostałam za granicą wtedy, gdy moje amerykańskie studenckie stypendium w przeliczeniu na złotówki wynosiło 100 tys. miesięcznie, a co dopiero teraz, kiedy dolar kosztuje niecałe 3 złocisze…

Czy mi się Polska nie podoba? Wręcz przeciwnie – takiej przyrody może nam pozazdrościć pół Europy. A teraz, kiedy mogę sobie wyjechać, gdy tylko debet na karcie spadnie z czterocyfrowego do trzycyfrowego, to ho ho, czego ja nie mogę… I proszę mnie z mojego kraju nie wyrzucać. Nie po to Mazowiecki spał na styropianie, żebym ja dziś z mojego kraju wyjeżdżała. Niech młodzi wyjeżdżają, zarabiają, dorabiają się i wracają – bogatsi, piękniejsi, wielojęzyczni, wielodzietni… Ja każdemu życzę dobrze.

Nawet panu K. życzę, żeby dobrego lekarza znalazł, co go do dobrego specjalisty skieruje.

Ale ja, ja tu jestem u siebie, kochani. Tu sie czuję jak panisko – a debet? A co, mój debet. Na ten debet pracowałam ja, mój mąż, moje dzieci, a nawet kilku okolicznych lumpów, co mi karoserię “goździamy” podrapali. Gdzie ja taki debet wyeksportuję? Gdzie go tak docenią, jak w Polsce, polskie banki? Z takim debetem to mi nawet w angielskim banku krzesła nie podadzą. W polskim też nie, ale tu przynajmniej nie będę wyglądała jak głupia – nikomu nie podają.

1WBzsbW.jpg

Mnie się tu naprawdę podoba. Zawsze mi sie podobało, a w Ameryce to nawet tęskniłam. Bo tu i ludziska znajome, i przyjaciele od serca, rodzina, babcie do pielęgnowania, dziadkowie do zmieniania pampersów. A jaja nie tylko na Wielkanoc, ale na co dzień, jak globusy! Nawet wolski lumpen proletariat jakiś się bliski wydaje, na ulicy czapkę zdejmuje, panią kierowniczką mnie nazywa, zwłaszcza po tych gwoździach taki przyjazny się zrobił.

Starych drzew się nie przesadza.

A PiS i pan K.? No, oni to mi się nie podobają, ale to nie znaczy, żebym JA wyjeżdżała. Co oni są? Pyłki na szybie mojego życia – nie pierwsze i nie ostatnie - które jakieś nowoczesne polityczne Borygo zmyje nie dziś to jutro. Nie są nawet porządną plamą, którą trzeba by czymś szorować, albo wywabiać… O, taka komuna, to była plama! Tyle ludzi sie po łokcie urobiło, żeby toto zdrapać. A PiS? A PISS!

Ja tam jestem en masse zadowolona, a oni są en masse niezadowoleni. Wniosek? To oni powinni wyjechać z tej Polski “na skraju zapaści”, “słabej”, “uległej”, “rosyjskiego kondominium”. Pani Szydło, Błaszczak, Hoffman, Kamiński, Kempa – oni wszyscy młodzi, piękni, wykształceni, niezadowoleni - niech się eksportują. Może nawet debety lepsze mają, bo ostatnio kto do sejmu idzie, to od razu sobie debety robi i kredyty bierze, niby że w sejmie się odkuje, na komisjach, jak ongiś Samoobrona. Niech jadą!

Prezesa to się pewnie oficjalnie wyeksportować nie da, trzeba by go w jakimś szczelnym kontenerze, pociągiem pod specjalnym nadzorem wysłać, jak - nie przymierzając - odpady radioaktywne, ale reszta? Młodzi, zadbani, dzieciaci, wykształceni – Papua Nowa Gwinea tylko wykształconych importuje, znaczy po studiach. I Nowa Zelandia. Pewnie i Madagaskar, ale tu dokładnych informacji nie mam, wiec może ciut koloryzuję, żeby felieton ubarwić, rytm zdania zachować.

Umówmy się – zadowoleni zostają, niezadowoleni wyjeżdżają!

Czy to nie byłoby uczciwe i zdroworozsądkowe? Sami powiedzcie…


Comments

Dodaj nową wypowiedź
lub Zaloguj się jako użytkownik serwisu Wikidot.com
(nie będzie opublikowany)
- +