A kysz, pandemia!


DATA: 17 października 2020
TEKST: Pewna pani, mieszkająca w bloku, codziennie przed spaniem rozsypuje na klatce pod swoimi drzwiami kilo soli. Ma ją to uchronić w czasie snu przed wtargnięciem sił nieczystych, w tym koronawirusa. Rankiem wszystko zmiata, ale jeśli ktoś wejdzie na sól w nocy, to może się poślizgnąć. A że takich osób bywa sporo, zwłaszcza w piąteczek, klatka często wygląda jak zaśnieżona.
To zdenerwowało kiedyś jednego z sąsiadów. Udał się na targ staroci i nabył tam końską podkowę. Ciemną nocą, gdy pani spała chroniona przed złymi mocami zbawiennym działaniem soli, odcisnął w tejże dwa wyraźne ślady. Nie wiem na co liczył, bo jeśli na to, że sąsiadka przestanie rozsypywać sól, to się przeliczył, bo ślady bytności szatana tylko utwierdziły ją w przekonaniu, że robi słusznie.
Z tym że od tego czasu wysypuje nie kilogram soli, a dwa.


Facebook